Z jednej strony proces coachingu jest niesamowicie
skuteczny - jako proces, zaś z drugiej strony musi być ktoś, kto będzie
tym procesem zarządzać, prowadzić go lub "pilnować", by sam się pięknie
dokonywał - kwestia określeń i nazewnictwa.
Wbrew pozorom, rzecz nie jest taka prosta i wymaga
przygotowania. Tu właśnie wkracza coach, a znajomość procesu jest jego
zadaniem i odpowiedzialnością. Coach nie jest bowiem "osobą
do towarzystwa" - spełnia bardzo ważną rolę w całym procesie. Z tego
powodu wybór coacha jest ma doniosłe znaczenie.
Standardem dziś stało się organizowanie spotkań
z kilkoma kandydatami na coacha, tak, by sam Klient mógł dokonać wyboru
osoby, z którą będzie pracować przez kilka miesięcy i nad ważnymi dla
siebie kwestiami. To bardzo dobra praktyka. Pozwala wstępnie rozpoznać
różne style pracy, różne postawy osobowe, różne proponowane podejścia
do idei coachingu i różne wzorce procesów. Każdy Klient ma swoje
wyobrażenia, wierzenia i preferencje. Nie można tego pominąć lub choćby
zlekceważyć.
Ta faza (faza wyboru coacha) wyraża między innymi
szacunek dla tych i wielu innych kwestii oraz samej osoby Klienta -
podmiotu procesu coachingu. Jedynie sam Klient może dokonać wyboru i wziąć za to pełną odpowiedzialność.
Więc, jeżeli coach zniechęca Klienta do zapoznania
innych coachów lub wyraża choćby wątpliwość sensowności tego typu
dodatkowych inwestycji czasowych, to już wskazuje na jakieś
niezrozumienie tematu lub przynajmniej zaniedbanie. Podkreślamy, to
ważna kwestia. Zresztą coaching traktowany poważnie, składa się jedynie z ważnych kwestii.
Spotkania wstępne są zwyczajowo spotkaniami
darmowymi. Nie ma szczególnych wymogów czasowych. Powinny być okazją
do wstępnego zapoznania i odczucia, więc powinny trwać adekwatnie długo,
by taką okazją być. Czasem nie wiele czasu trzeba, tym bardziej, że
późniejsze spotkania będą również ograniczone czasem i będą trwały do 90
minut (najczęściej wybierana formuła).
Mówi się czasem o zjawisku "chemii" między Klientem
i coachem. Jeśli Klient lub coach już w pierwszym kontakcie poczują
specyficzny rodzaj więzi, to tylko się cieszyć. Spotkania z innymi
coachami niczemu nie zaszkodzą, ewentualnie upewnią w dokonanym
wyborze.
Zdarza się też, że Klient i coach poczują
specyficzny rodzaj "odpychania". Wbrew pozorom, to spotkanie również
jest owocne. Dzięki temu można uniknąć relacji, która sama z siebie "nie
rokuje dobrze".
Czasem nic się nie poczuje - tak też może być.
Jednak kluczowe jest zebranie informacji
i stworzenie przestrzeni dla wolnego wyboru. Dodatkowo - to może wydać
się nieco dziwne - ale coach również potrzebuje poznać Klienta, z którym
ma (ewentualnie) pracować i podjąć świadomą decyzję w tej sprawie.
Coach też człowiek i czasem kogoś po prostu "nie czuje" lub "czuje tak
sobie". Zaangażowanie coacha, jego klarowność (prawdziwość) w relacji
i wierzenie w możliwości klienta, są ważnymi aspektami postawy coacha,
więc zaburzenia w tych kwestiach są zupełnie wykluczone.
Innym aspektem preferencji relacyjnych jest kwestia
podobieństw i różnic. Jeden Klient wybierze coacha, który przejawia
swoiste podobieństwo w podejściu do świata - "nadajemy na podobnych
falach", więc zagra i będzie korzystne. Inny Klient wybierze kogoś
zupełnie odmiennego od siebie, w zgodzie z zasadą: "widzi tak inaczej,
że może mnie zainspirować , zaskoczyć". Możliwości są naprawdę liczne
i należy im wszystkim stworzyć przestrzeń do przejawienia się, a reszta
sama się zadzieje w zgodzie z naturalnym porządkiem. Coaching opiera się
na zaufaniu i już od pierwszej chwili (jak widać) odbywa się "lekcja
zaufania".
Pierwsze kryterium doboru coacha - nazwijmy je "kryterium kontaktowe" -
mamy w sensie ogólnym omówione, a przynajmniej wstępnie "naświetlone".
Na marginesie, nie przywiązujmy się do kolejności wymienianych kryteriów
- wszystkie mają znaczenie i tworzą jedną całość.
Sprawa doboru jest bardziej skomplikowana
i złożona, niż się może wydawać. Wynika to z faktu, że Zleceniodawca
(płatnik) ma pewne swoje preferencje, przekonania, wyobrażenia na temat
tego, kto to ma być i jakimi cechami, doświadczeniami powinien się
wyróżniać coach. Różnie z tymi wyobrażeniami bywa, ale nie można ich
zignorować. Należy się im gruntownie przyjrzeć. Niektóre mogą być
bardziej uzasadnione, a inne mniej. Można dyskutować, wyjaśniać - po to
między innymi jest faza zawierania kontraktu. Być może doskonałym
rozwiązaniem byłoby pogodzenie różnych potrzeb - o ile są uzasadnione
i będą pomocne.
Dla przykładu, ktoś poszukuje "coacha - fachowca"
w dziedzinie Klienta. Może to być pomocne, ponieważ taki coach ma dość
szerokie wyobrażenie dziedziny i prawideł, którymi się ona rządzi.
Jednak może również być "pułapką", ponieważ zbytnia znajomość tematu
może zachęcać coacha do podsuwania rozwiązań, konsultowania i zostanie
uaktywniony proces mentoringu, a nie coachingu. Poza tym, coach i tak ma
dostęp jedynie do własnej percepcji - jak każdy inny człowiek - więc,
nie koniecznie to może być elementem kluczowym dla powodzenia procesu
coachingu. Dodatkowy problemem mógłby się przejawić, gdyby się okazało
po jakimś czasie, że coach ma niewystarczający poziom wiedzy w danej
dziedzinie i to powoduje dodatkowe tarcia, ograniczenia lub nie daj Boże
dochodzi do "aluzyjnej walki porównawczej". Może to również skutkować
chęcią "opierania się - uwieszenia" na osobie coacha i pozbawiania się
odpowiedzialności przez Klienta.
Nie twierdzimy, że znajomość dziedziny jest
zupełnie zbędna, ale nie twierdzimy również, że jest niezbędna.
Najważniejsze jest, że Klient zna swoją dziedzinę - coach ma postawić
użyteczne pytania. "Użyteczne" oznacza, że pod ich wpływem Klient użyje
całej swej wiedzy, gdy będzie trzeba. Coach ma być fachowcem od swojej
dziedziny - coachingu.
Ogólna orientacja w dziedzinie Klienta jest wymagana, ale naprawdę ogólna orientacja w zupełności wystarczy. W ten sposób drugie kryterium - "kryterium dziedzinowe", czyli merytoryczne - mamy rozjaśnione.
Teraz trzecie kryterium (lub po prostu następne) - "kryterium doświadczenia coachingowego".
Zdania są podzielone w tej kwestii. Pytanie brzmi: "Czy bierzemy pod
uwagę ilość godzin coachingowych, efekty uzyskane, czy również zakres
tematyczny, rozległość i wielopoziomowość poruszanych zagadnień?"
Najrozsądniejszym wydaje się połączenie tych
i innych elementów w całość. Jeżeli klienci mają zgodę na ujawnienie
się, bardzo istotnym elementem mogą być ich referencje. Trzeba
uszanować, że nie wszyscy klienci mają na to zgodę. Z naszych
doświadczeń wynika, że jest raczej uzasadnioną rzadkością, by Klienci
odmawiali referencji, ale czasem tak też się zdarza. Najczęściej
udostępnia się telefony do Klientów (za ich wcześniejszą lub każdorazową
zgodą!). Bezpośredni kontakt niweluje możliwości "koloryzowania"
lub innych form "przekłamań" i nadinterpretacji.
Poza tym o wielu coachach można "usłyszeć
w kuluarach" menadżerskich spotkań. Rynek bezlitośnie weryfikuje i daje
informację zwrotną. Oznacza to, że informacja krąży. Trzeba jedynie się
na nią otworzyć. Nie oznacza to, że tylko tych należy zapraszać,
ponieważ "co chwilę" przejawiają się nowe talenty. O nich dopiero "za
chwilę" będzie się wiele mówić.
Tak czy inaczej, każdy ma jakąś ścieżkę zawodową,
jakiś zakres doświadczeń zarówno merytorycznie, jak i relacyjnie. Warto
to uwzględnić.
Tu dotkniemy być może kolejnego kryterium - kryterium czwarte - kryterium Szkoły Coachingu (Szkoła,
której certyfikat posiada ów coach). O Szkołach również się wiele mówi
i pisze. Istnieją strony internetowe i osoby prowadzące Szkoły. Jeśli
ktoś jest proszony o listę rekomendowanych do danego zadania
coachingowego coachów, najprawdopodobniej taką listę może dostarczyć.
Przynajmniej w naszym przypadku tak jest.
Zleceniodawcy - Klienci przesyłają zapytanie z ogólnym zarysem - opisem
potrzeb i wymagań, a my staramy się dostarczyć jak najszerszą listę
coachów do wyboru.
Również w Szkole wydającej certyfikat można uzyskać
informacje o ukończonych lub trwających kursach aplikacyjnych danego
coacha, o przebytych kursach dodatkowych i temu podobne, lub na stronach
internetowych można zapoznać się z CV wielu coachów, z ich dorobkiem
zawodowym, z opisem ich preferencji lub najczęściej wybieranych przez
nich dziedzin i tematów. Są specjaliści od zarządzania i od relacji,
od emocji i aspektów "twardych", itp., itd. Odbywają się spotkania
z Klientami i tam wszystko tak naprawdę się wyjaśnia.
Dodatkowo stwarzane są mechanizmy akredytacyjne dla
coachów. Więc, możliwości uzyskania rzetelnych informacji o coachach
będzie wciąż przybywać.
Podsumujmy:
Wybór (dobór) coacha jest elementem istotnym, ponieważ coach ma wpływ na efekt i jakość procesu.
Kryteria mogą być
różnorakie i trzeba każdorazowo uwzględniać indywidualne preferencje
klienta, zleceniodawcy, a nawet temat (zakres) coachingu - wiele
elementów. Pamiętajmy, że trudno wszystkich coachów mierzyć jedną
miarką, trudno porównywać dwóch różnych Klientów i dwa procesy
coachingowe.
Ilekolwiek kryteriów zdołamy określić, wymienić i opisać, najważniejszym pozostanie samo doświadczenie spotkania z coachem. Nasza
intuicja często załatwia sprawę. Mamy swoje wewnętrzne kryteria doboru
współpracowników, partnerów, znajomych, więc pewnie wypracujemy (lub już
mamy przynajmniej wstępne) kryteria dla doboru coachów. Każdy z nas wie
więcej, niż myśli, że wie. Każdy czuje więcej, niż mu się wydaje, że
czuje.
Stwórzmy sobie odpowiednią przestrzeń i zaufajmy nade wszystko sobie - swojemu sercu.
To jest NAJLEPSZE KRYTERIUM.
No comments:
Post a Comment