Zadawanie pytań jest najsilniejszą metodą
rozbudzania samoświadomości klienta. To główny katalizator i jedno
z podstawowych "narzędzi", jakie ma do dyspozycji
coach w procesie coachingu. Podobną rolę odgrywa parafraza,
backtracking, feedback, metafora, reframing i kilka innych. Oczywiście
są jeszcze "narzędzia" specyficzne - matryce, ramy, struktury,
procedury, ćwiczenia, formularze - każda ze szkół ma swój określony
pakiet takich pomocy i konkretne sposoby używania ich.
Wróćmy teraz do pytań.
Zadanie pytania, to bardzo skuteczny i elegancki
sposób zarządzania odpowiedzialnością. Ten, który udziela odpowiedzi,
zwłaszcza, że udziela jej samemu sobie, ponosi odpowiedzialność. Zaś
jedynie taki człowiek, który całkowicie przyjmuje odpowiedzialność za
coś, traktuje to poważnie i zależy mu na sukcesie w danym działaniu.
Właściwie tylko taki człowiek jest wewnętrznie zmotywowany do osiągania
sukcesu. A bez tej wewnętrznej motywacji, coaching można sobie po prostu
"odpuścić".
Zadawaj jasne, proste i konkretne pytania.
Im mniej wstępów, tym lepiej. Im mniej komentarzy, tym lepiej. Zamiast
porady - pytanie. Wszystko, co się da wyrażaj przez pytanie. Słuchasz,
by zadać pytanie, a jedynie klient zna prawdziwą, jedyną dobrą
odpowiedź. Nawet wtedy, gdy spostrzegasz sprzeczność - pokaż obie te
rzeczy i zadaj pytanie: "Co to dla Ciebie oznacza?" - Wnioski są zawsze
i jedynie po stronie klienta.
Pamiętaj, pytania przenoszą odpowiedzialność na klienta. Umacniają klienta. Coach jest właśnie po to, by klient rósł w siłę.
Oczywiście ton pytań jest bardzo istotny. Klient
nie może mieć poczucia, że znalazł się na niekończącym się
"przesłuchaniu". Wtej sprawie różnicę czyni też fakt, czy
zadajesz pytania by pozyskać niezbędne informacje, czy po to, by klient
miał nowe wglądy, odkrycia - którymi nawet nie ma obowiązku podzielić
się z coachem. Po prostu nie musi tego robić, jeśli nie chce.
Jeszcze jedno. Trzeba umieć rozróżnić, które
informacje są rzeczywiście niezbędne, a które nie, i czy rzeczywiście
muszę wszystko wiedzieć lub rozumieć (jeśli w ogóle jestem w stanie
wszystko zrozumieć). To klient ma poszerzyć swoje rozumienie i dzięki
temu odpowiednio zadziałać.
Nie zadawaj długich, zawiłych pytań - mogą w ogóle
nie zostać zrozumiane. Nie zadawaj pytań wprowadzających
lub naładowanych informacjami - zazwyczaj przedstawiają one tylko stan
twojej wiedzy, zamiast sprawdzać, co wie, myśli lub czuje twój klient.
Nie zadawaj pytań podchwytliwych, jeśli nie potrafisz wyjaśnić
precyzyjnie powodu, dla którego to robisz. Pytania podchwytliwe mogą
stać się powodem żalu i pretensji, a także mogą osłabiać motywację.
Masz do dyspozycji wiele rodzajów pytań, używaj ich
dla dobra klienta. Zanim zadasz pytanie pomyśl, które z nich w danym
momencie będzie dla klienta najbardziej użyteczne. Nie dla ciebie, lecz
dla klienta i jego celów. To stanowi o twojej fachowości.
Celne pytania pokazują mistrzostwo coacha. Masz być
ekspertem w sprawie coachingu, a nie w sprawie życia klienta.
Podsumujmy:
Zadawaj pytania - to wystarczy. Celne pytanie, jest
jak "diament" dany w prezencie.Jeśli ufasz, że klient jest
inteligentny, jeśli uznajesz i szanujesz jego zasoby, jeśli
wierzysz w klienta, to wystarczy. Zadaj pytanie i stwórz przestrzeń dla
wglądów. Każdy klient jest sprawczy - sam osiągnął to, co ma. Nie znał
ciebie, więc nie dzięki tobie. Sam tego dokonał - cokolwiek to jest.
Teraz będzie podobnie. Sam wszystkiego dokona. Ty jedynie daj mu
"diament", wierząc, że zrobi z niego doskonały użytek.
Świadomie zadawaj pytania i ufaj.
Bądź świadomy swych pytań i ufaj.
Pamiętaj, zadajesz pytania właśnie po to, by obudzić, odświeżyć lub "rozruszać" wewnętrzną Mądrość klienta.
Więc ...
... zadawaj przemyślane, precyzyjne pytania i pozwól działać tej Mądrości - Mądrości klienta.
A. Ratajczyk i P. Pilipczuk
KefAnn
No comments:
Post a Comment